Dzieci jak to dzieci ? żyją chwilą. Są radosne i beztroskie, bawią się i szaleją, nie zwracając uwagi na to, co dzieje się dookoła nich. Określenie takie jak przepisy bhp jest dla większości z nich zupełnie obce. Bardzo często młodzież nie zdaje sobie zupełnie sprawy z tego, że wszędzie czyha na nie wiele zagrożeń i niebezpieczeństw, a już szczególnie w ich najbliższym otoczeniu. Niejednokrotnie zupełnie nieumyślnie biorą one udział w wydarzeniach, których wynikiem są niestety różne incydenty. W roku szkolnym 2003/2004 w szkołach wypadkom uległo aż 149494 uczniów. 88 z nich było tym śmiertelnymi, a ponad 1200 ? ciężkim. Dane te są szokujące. Z badań na temat zdrowia dzieci prowadzonych w latach 90-tych w grupie wiekowej 11-15 lat wynika, że obszarem, gdzie najczęściej dochodzi do incydentów jest szkoła (26%) i własny dom (25%). Wyniki te są więc porównywalne. Co roku pomocy medycznej po uszkodzeniach ciała doznanych w szkołach potrzebuje 62 na 1000 uczniów. Wypadki dzieją się w przejściach, salach gimnastycznych, na boiskach, schodach, czy też placach zabaw. Częstokroć młodzież łamie sobie kości i doznaje zwichnięć stawów. Przyczyny wypadków to cała długa lista składająca się między innymi z braku odpowiedniego oświetlenia, czy też złej kondycji powierzchni boisk. Dlatego od najmłodszych lat młodzież powinna być nauczana właściwych postaw, poza tym winny im być pokazywane instrukcje bhp, aby skutecznie zapobiegać wypadkom. Jest to zadanie i dla rodziców i dla szkoły. BHP istnieje właśnie po to, żeby ludziom funkcjonowało się lepiej.
Zasady BHP w szkołach
10
sie